Jestem świeżo po seansie nowego filmu na temat przygód Conana i szczerze mówiąc jestem nieco rozczarowany. Może i film dobrze się oglądało do jakieś połowy, ale potem niestety scenarzyści w ogóle nie mieli pomysłu, co z tym fantem zrobić - jak zakończyć historię? Jak rozbudować wątki i spektakularnie zakończyć całą to Conanową imprezę? Szczerze mówiąc po tym co zobaczyłem, robi mi się słabo, niestety wyszła papka choć na początku, film jest całkiem ciekawy – oto poznajemy tytułowego Conana, który w końcu wygląda całkiem, całkiem (chyba to też budziło kontrowersję wokół filmu). Jason robi dobre wrażenie, wymachując mieczem i robiąc groźne miny do swoich przeciwników – oczywiście większość z nich to płotki, a Conan razi wszystkich głównie jednym ciosem, by pomęczyć się z większymi wrogami nieco bardziej.
Oto poznajemy Conana, kiedy jego wioska została zaatakowana przez żądnych krwi drabów, szukających cennego artefaktu. I co? Ano młody Conan dostaje w skórę, jak wszyscy wiemy - Uwaga spoilery! – jego rodzice giną. Nasz młody barbarzyńca dorasta i jest wyjątkowo żądny krwi oraz zemsty na jednym brzydkim Panu, który posiada cenny artefakt. Tak się składa, że potrzebuje jeszcze krwi pewnej młodej panny (fajna nie powiem), która spotyka na swej drodze Conana – w ten sposób ich oboje łączy, z jednej strony pragnienie zemsty a z drugiej pragnienie walki/ucieczki/cokolwiek innego niż śmierć. I tak akcja się rozwija i szczerze mówiąc jest coraz gorzej, choć jest jedna ciekawa walka na środku filmu, bo ta na końcu jest dość żałosna. I tak nasz bohater walczy i walczy z nadciągającymi hordami przeciwników, walczy z brzydkim Panem oraz nawet wielką ośmiornicą, która tak się składa, że je ludzi – mniam, mniam.
Po filmie i końcówce, czułem żal i rozczarowanie. Wizaulnie film jest bez zarzutu, wygląda naprawdę dobrze, muzyka też, casting ok (i laska i Conan są tacy jak trzeba), ale scenarzyści się nie popisali. Mam szczerze mówiąc wrażenie, że połowę filmu pisali ludzie, a drugą połowę pisały małpy. Dosłownie małpy. Podsumowując, film ten moim zdaniem nie przebija starego Conana, który jednak jest klasyką samą w sobie – jest czymś do obejrzenia, ewentualnie zaśnięcia w połowie i tyle. Oczywiście to moje skromne zdanie, nie musicie się ze mną oczywiście zgadzać.
Wieści! Otóż najnowsze wieści z gry Age of Conan! Gra stała się darmowa! Czy to nie cudownie?! Jak dla mnie po prostu genialnie, ponieważ można sobie bez skrępowania przetestować grę w praktyce, chociaż same ograniczania nieco mogą nam zepsuć ucztę, jaką jest tak świetna gra. W wersji darmowej, która jest oczywiście ograniczona w stosunku do tej w wersji premium (za nią z kolei trzeba już niestety płacić), dlatego mamy dostęp do tylko 4 klas niestety. Ehh no ale te które są i tak są całkiem niezłe by pograć nieco w grę, tzn np. jest dostępny też demonolog który jest świetną klasą oraz barbarzyńca, obie te klasy są dla mnie najlepsze z darmowych i oferują bardzo ekscytującą grę jako melee dps tak więc możemy walczyć przede wszystkim z wrogami skupiając się na zadawaniu obrażen a tankowaniem niech się zajmą inni prawda? Osobiście grałem przede wszystkim demonologiem który posiada zdolność przyzywania demonów i rażenia swoich wrogów potężnymi czarami opartymi na magii ognia i mroku.
Bardzo lubie, szczególnie po World of Warcraft, grać takimi postaciami. Oczywiście jako maniak preferuje szczególnie grę dpsami bo oni są jacyś tacy najbardziej żywi na polu bitwy. Tzn co prawda ginie się częściej niż np jako tank ale zdecydowanie gra jest ciekawsza i daje nam sporo dobrej rozgrywki. Gram z upodobaniem od wielu lat w różne gry jako dps i szczerze przyznam nie narzekam specjalnie. To po prostu jest coś z czym trzeba się urodzić. Takie parcie do przodu i walką z przeciwnikami. Szczerze powiem że uwielbiam w szczególności klasy walczące wręcz ponieważ mają chyba najwięcej do powiedzenia na polu bitwy. Chociaż nie koniecznie ale na pewno gra się nimi bardzo ciekawie a o to przede wszystkim mi chodzi prawda? Jako ktoś kto bardzo lubi wszelkiego rodzaju ataki, walki, siekaninę - najlepiej się czuje w ogniu bitwy, tam gdzie leje się krew i dzieje się cała magia bitwy! No może trochę przesadziłem ale wlaśnie tak czuje. Uwielabim grać w Age of Conan np Barbarzyńcą ale jeszcze jest Herald of Xotli który jest może dostępny za pieniądze po kupieniu, płatnego konta, ale gra się nim po prostu wyśmienicie!
Od jakiegoś czasu z uwagą przyglądam się coraz większemu rynkowi gier mmorpg (które też zaczynają się nawet pojawiać na telefon). Jako zapalony gracz, mogę testować bardzo różne gry w zależności od tego na ile mam wolnego czasu – gry mmorpg mają to do siebie, że potrafią nam zjeść całą masę czasu co jest bardzo niedobre dla nas i naszej psychiki. Ale mniejsza o to wszystko, teraz możemy zagrać w Age of Conan za darmo! Możemy grać, grać i grać nie płacąc nic a jak gra nam się podoba i jesteśmy do niej bardziej przywiązani – można kupić specjalnie konto z pełnym dostępem do niej. Czy to nie super? Moim zdaniem jak najbardziej!
Czekałem dużo czasu by w końcu móc sobie pograć w Age of Conan za darmochę! Może już nie długo darmowe gry na telefon będą także tego gatunku i zawita ta znakomita gra prosto na nasze komórki?? To by było całkiem niezłe muszę przyznać, jak na gracza, który uwielbia gry mmorpg, to telefon jest idealnym do tego narzędziem – możemy w każdej chwili włączyć grę i np. powalczyć z potworami, potem wylogować się – grę praktycznie mamy cały czas pod ręką a nie tak jak zazwyczaj, gra ma nas pod ręką prawda?
W każdym razie w końcu firma Funcom zdecydowała się zrobić Age of Conan za darmo. Dla nas to oznacza grę za darmo, ale z różnymi limitami, co na pewno nie jest przyjemne dla wszystkich graczy, ponieważ nie mamy za bardzo równych szans np. z graczami, którzy grają kontem premium, które jako płatne, umożliwia dostęp do wielu super cudownych rzeczy, takich jak super potężne magiczne przedmioty, różne dodatki zwiększające szanse w grze czy same lochy, które są dostępne tylko dla graczy posiadających płatną wersje. Mimo tego uważam, że warto było zrobić taki eksperyment i zrobić z Age of Conan grę darmową – w ten sposób gra będzie miała większą ilość graczy i większą szansę na sukces to jest zdecydowanie dobrym pomysłem! Gra wciąga, ma rewelacyjnie wyglądający engine i warto w nią zagrać bo serio wymiata. Jeśli interesują Cie gry to na pewno powinieneś zagrać w Age of Conan!
Witam was, służący królowi Conanowi! W tym pięknym dniu chciałbym trochę odejść od tematu gry i napisać trochę o laptopach – tak się składa, że padł mi niedawno stary laptop i byłem zmuszony kupić nowego. Jak być może wiecie lub nie, istnieje kilka bardzo interesujących laptopów, które mogą służyć i do gier i do wirtualnej rozrywki zwyczajnej. Jak wspomniałem – ponieważ niedawno kupowałem laptopa, chcę troche miejsca poświęcić temu zagadnieniu. Szczególnie jeśli macie już całkiem leciwą maszynę, a chcielibyście zagrać sobie w Age of Conan na wyższych detalach (a jest tego naprawdę wart), możecie kupić aktualnie naprawdę porządne laptopy do gier za niesamowicie niską ceny.
Ogólnie na samym początku planowałem wybrać bardzo dobrego i stosunkowo taniego Asus’a N52DA, który mimo że nie jest sczególnie popularny, dodatkowo posiada procesor AMD, co przy dominacji Intel’a raczej zmniejsza jego szanse na przebicie się na rynku.
Karta grafiki -> ATI Mobility Radeon HD 5730 - 1024 MB
Matryca -> 15.6 cali 16:9, 1366x768 pikseli, Chi Mei Optoelectronics CMO1593 / N156B3-L0B,
Pamięć -> 4096 MB, Elpida DDR3-1333, 2x 2 GB RAM, maks. 8 GB
Procesor -> AMD Phenom II X3 N830 2.1 GHz
Dysk twardy -> 640GB 5400obr/min
Chipset -> AMD RS880M
Całość jak widać prezentuje się dobrze, tak jak karta graficzna, która uzyskuje w ramach testów kart graficznych w 3Dmark 06 ok 7359 punktów!
Swoją drogą, jak kupowałem swojego obecnego Asusa, to oferowano mi nawet jeszcze jakiś inny specjalny pakiet związany z uszkodzeniami mechanicznymi, czy też kradzieżą, których normalnie gwarancja nie obejmuje, ale biorąc pod uwagę doświadczenia przez jakie przeszedłem i warunki w jakich żyję – to nie jest coś co ma się szanse wydarzyć się ot tak od razu. Ogólnie z moich obserwacji i po przeczytaniu kilku wątków na pewnm dobrym forum komputerowym doszedłem do tego że firma msi ma najprawdopodobniej najlepsze mobilne PeCety do grania, co jest o tyle zastanawiające. że ta marka nie jest specjalnie u nas znana i kupowana.
Wracając jednak do tematu, to moim numerem dwa natomiast przy nie tak różnej cenie był MSI GE600, laptop z tym samym modelem karty graficznej co w przypadku Asusa, ale procesorem produkowanym już przez Intela.
Chipset -> Intel HM55 Pamięć -> 4096 MB, Kreton DDR3-1333, 2x 2 GB
Karta grafiki -> ATI Mobility Radeon HD 5730 - 1024 MB oraz dodatkowo Intel GMA HD, ATI Catalyst 9.12
Matryca -> 16 cali 16:9, 1366x768 pikseli, podświetlanie diodami LED
Dysk twardy -> 320 GB - 5400 rpm, 320GB 5400obr/min
Procesor -> Intel Core i3 330M 2,13 GHz
Ciekawe, że przy tej z kolei konfiguracji, karta graficzna zasługuje ma w 3Dmark jakieś 10,000 punktów co jest bardzo dobrym rezultatem. Laptop jest naprawdę niezły, chociaż i tak zdecydowanym minusem pozostaje jego cena – ok 3800 zł, dodatkowa gwarancja i koszt jakieś 300 zł.
Kończąc wątek, jedyne co mogę teraz zrobić to trochę poczekać i liczyć że laptopy nie podrożeją szczególnie mimo podwyżki VATu w 2011. Dodam jeszcze że najlepiej kupować hardware w okolicach lutego i czasem też września, ponieważ ceny prawie zawsze wtedy spadają. Oczywiście cena również zależy w sporej części od kursu walut i VATu. Na przykład o ile w Polsce ceny laptopów dla graczy – Alienware – to ogólnie rzecz biorąc pomyłka, to w USA ceny są niezmiernie przyzwoite. Wszystko przez ten przeklęty VAT, który i tak nie jest efektywnie wykorzystywany przez kolejne ekipy rządzące. Nic tylko głosować w pełni świadomie liczyć na to, że będzie dobrze. Bo czasem cóż innego nam pozostaje?
Jak zapewne macie świadomość, żyjemy w czasach w których liczy się mobilność, sprawność i sporo wiele rzeczy które pomagają nam na w naszych codzienny utarczkach w drodze do spełnienia marzeń. Do takich rzeczy przywiązuje się swoją uwagę, ponieważ akcesoria czy to do mobilnych komputerów czy czegoś innego, są w stanie sporo ułatwić, zabezpieczyć czy umożliwić transport ważnego przedmiotu. Bezpieczeństwo i komfort naszego niewielkiego elektronicznego słodziaka jakim jest laptop, możemy zapewnić bez żadnego problemu, pomocna jest w tym np torby na laptopa. Pytanie jest tylko zasadnicze - jak. Przede wszystkim kupując specjalnie do tego przeznaczenia zrobione nosidła przypominające plecak, ale są specjalnie do laptopów. Każdy ma możliwość wybrania dla siebie najlepszego możliwego sprzętu, kupić nową baterię do laptopa. Jako fan różnego rodzaju usprawnień, preferuje przyjrzećsię każdemu typowi sprzętu by potem wybrać bezproblemowo czego potrzebuje.
Odpowiednia torba na laptopy jest wręcz wymagana jest gdy mamy laptopa ok 15 cali, nadaje się na niego idealnie a całkiem spotrywybór dodatkowo sprawia że możemy bez większych przeszkód wybrać coś ładnego i gustownego – nie żebym zwracał na to jakąś szczególną uwagę. Oczywiście używanie toreb nie jest jakoś mega-wygodne jeśli mamy do czynienia z cięższym laptopem, ale generalnie taki plecaczek spełnia swoje zadanie. Często są także wzmocnione tak, aby w razie jak nam taka torba spadła, zawartość była całkowicie bezpieczna. Nie daje nam co prawda stuprocentowej gwarancji że nic się nie stanie zawartości ale na pewno coś tam nam daje dlatego warto się w nią zaopatrzyć.
Jak już mówiłem, tego rodzaju akcesoria mają to do siebie, że przede wszystkim służą do przenoszenia 15 calowych i bardziej rozmiarowych laptopów. Innym rozwiązaniem niż torba może być plecak na laptopa. Niektóre potrafią być sporo ciężkie więc plecak jest perfekcyjny. Niestety w tym momencie waga laptopa 15 calowego to jakieś 3 kg a 17 calowego dochodzi do 4 kg. Jak niezdrowe i niewygodne jest noszenie takiego notebooka w torbie znam z własnego doświadczenia, dlatego właśnie mówię wam – kupcie sobie dobry i wysokiej jakości plecak. A laptop swoje zazwyczaj jednak waży.
W sumie nie ma nic innego do transportowania laptopa, więc możecie bez przeszkód wybrać to czego potrzebujecie opierając się właśnie na tych, powiedzianych przeze mnie akcesoriach. Nie chce tutaj robić specjalnego poradnika jak wybierać ponieważ o guście nie ma sensu rozmawiać – przede wszystkim najpierw pomyślcie na spokojnie czego faktycznie potrzebujecie, czym ma charakteryzować się produkt, a dopiero potem zrealizujcie swoje zamiary. Jak masz mniejszego niż 12 cali, to wystarczy pokrowiec do netbooka. Czasem bywają okazje, gdzie można kupić laptop z takimi dodatkowymi akcesoriami. Jeśli chodzi o mnie, to raz dostałem nawet plecak mysz do laptopa. Mam nadzieje że pomogłem was w jakiś konkretny sposób. Jeśli tak to zapraszam ponownie do czytania moich krótkich aczkolwiek - mam nadzieje – wartościowych artykulików.